Jak skutecznie uczyć się terminologii do egzaminu na tłumacza przysięgłego?

Dowiedz się, jak tworzyć glosariusz, który pomaga zapamiętywać terminologię, przywoływać właściwe odpowiedniki i stosować je w kontekście podczas egzaminu na tłumacza przysięgłego.

PRZYGOTOWANIE DO EGZAMINU

Marta Mamet-Michalkiewicz

9/15/20268 min read

Jak skutecznie uczyć się terminologii do egzaminu na tłumacza przysięgłego?

Dlaczego samo tworzenie i czytanie glosariuszy nie wystarczy?

Masz kilkadziesiąt stron glosariuszy, rozpoznajesz większość terminów podczas czytania, ale kiedy musisz samodzielnie przetłumaczyć tekst, właściwe słowo nie przychodzi Ci do głowy?

To częsty problem kandydatów przygotowujących się do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Samo zgromadzenie terminologii nie oznacza jeszcze, że potrafimy się nią aktywnie posługiwać.

W pracy z kursantkami i kursantami obserwuję, że wiele osób poświęca ogromną ilość czasu na tworzenie obszernych glosariuszy. Zapisują kolejne terminy, porządkują je alfabetycznie lub tematycznie, zaznaczają kolorami i wielokrotnie czytają. Mimo to podczas tłumaczenia pisemnego nadal długo szukają potrzebnych informacji, a w części ustnej nie potrafią szybko przypomnieć sobie właściwego odpowiednika.

Problem nie polega zwykle na braku materiałów. Polega na sposobie pracy z nimi.

Glosariusz to narzędzie, a nie gotowa wiedza

Dobrze opracowany glosariusz może być niezwykle pomocny. Podczas części pisemnej egzaminu można korzystać z papierowych słowników, glosariuszy, leksykonów i encyklopedii. W części ustnej materiały pomocnicze nie są jednak dozwolone. Jednocześnie zarówno w tłumaczeniu pisemnym, jak i ustnym oceniana jest terminologia i frazeologia języka specjalistycznego. Wynika to bezpośrednio z przepisów regulujących przebieg egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Glosariusz pełni więc dwie różne funkcje:

  • podczas części pisemnej jest uporządkowanym źródłem informacji, z którego trzeba umieć szybko korzystać;

  • podczas przygotowań do części ustnej powinien stać się narzędziem aktywnej nauki i utrwalania terminologii.

Nie wystarczy mieć termin zapisany. Trzeba jeszcze umieć go rozpoznać, przywołać z pamięci, dopasować do kontekstu i zastosować w poprawnej konstrukcji.

Dlaczego tradycyjne listy terminów często nie działają?

Najprostszy glosariusz zwykle składa się z dwóch kolumn:

termin polski – odpowiednik angielski

Taka lista może być przydatna na początku, ale nie pokazuje, jak dany termin rzeczywiście funkcjonuje w języku. Nie informuje również, czy podany odpowiednik będzie właściwy w każdym kontekście.

Przykładowo polskie słowo „odszkodowanie” może zostać przetłumaczone jako damages albo compensation. Wybór zależy między innymi od podstawy roszczenia, rodzaju postępowania i systemu prawnego. Samo zapisanie pary:

odszkodowanie – damages

nie wystarczy, aby nauczyć się poprawnie używać tego terminu.

Tradycyjne listy zawodzą również dlatego, że sprzyjają biernemu rozpoznawaniu. Kiedy widzimy polski termin i zapisany obok angielski odpowiednik, mamy wrażenie, że go znamy. Dopiero po zasłonięciu jednej kolumny okazuje się, czy potrafimy samodzielnie wydobyć potrzebne słowo z pamięci.

Rozpoznanie odpowiedzi nie jest tym samym co jej samodzielne przywołanie.

Jak powinien wyglądać glosariusz, z którego naprawdę można się uczyć?

Warto rozbudować każdą pozycję według następującego schematu:

termin PL → odpowiednik EN → typowe połączenie → zdanie w kontekście → pułapka lub termin mylony → własny przykład

Przykład 1

Termin polski: odszkodowanie

Odpowiednik angielski:
damages – zwłaszcza kwota dochodzona lub zasądzana w związku z naruszeniem umowy albo wyrządzeniem szkody;
compensation – pojęcie szersze, stosowane między innymi w kontekście ubezpieczeniowym, pracowniczym lub ustawowym.

Typowe połączenia:
to award damages – zasądzić odszkodowanie;
to claim damages – dochodzić odszkodowania;
to pay compensation – wypłacić odszkodowanie.

Zdanie w kontekście:
Sąd zasądził na rzecz powoda odszkodowanie z tytułu naruszenia umowy.
The court awarded the claimant damages for breach of contract.

Pułapka:
damage w liczbie pojedynczej oznacza przede wszystkim szkodę lub uszkodzenie. Dopiero damages może oznaczać świadczenie pieniężne zasądzone jako odszkodowanie.

Własny przykład:
Na tym etapie osoba ucząca się powinna samodzielnie ułożyć kolejne zdanie, najlepiej odnoszące się do innego kontekstu, na przykład ubezpieczenia albo wypadku przy pracy.

Przykład 2

Termin polski: prawomocny wyrok

Odpowiednik angielski:
final judgment albo – gdy kontekst tego wymaga – final and binding judgment.

Typowe połączenia:
the judgment became final – wyrok się uprawomocnił;
to enforce a final judgment – wykonać prawomocny wyrok.

Zdanie w kontekście:
Wyrok stał się prawomocny po upływie terminu do wniesienia apelacji.
The judgment became final upon expiry of the time limit for lodging an appeal.

Pułapka:
valid judgment nie jest automatycznym odpowiednikiem „prawomocnego wyroku”. Z kolei sentence odnosi się przede wszystkim do kary orzeczonej w sprawie karnej, a nie do każdego rodzaju wyroku.

Własny przykład:
Warto samodzielnie ułożyć zdanie zawierające inną typową konstrukcję, na przykład „wykonać prawomocny wyrok” albo „odpis prawomocnego wyroku”.

Własny przykład nie jest ozdobnikiem. Zmusza do podjęcia decyzji dotyczącej znaczenia, gramatyki, składni i kontekstu. Właśnie wtedy termin zaczyna stawać się częścią aktywnego warsztatu tłumacza.

Ucz się pojęć, a nie tylko odpowiedników

Przed zapisaniem angielskiego odpowiednika warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Co dokładnie oznacza polski termin?

  • W jakiej gałęzi prawa lub dziedzinie jest używany?

  • Kto wykonuje opisaną czynność?

  • W jakim dokumencie może się pojawić?

  • Czy jego znaczenie zmienia się zależnie od kontekstu?

  • Czy w języku angielskim istnieje jeden odpowiednik, czy kilka możliwych rozwiązań?

Jeżeli nie rozumiemy pojęcia w języku polskim, trudno będzie nam trafnie wybrać jego angielski odpowiednik.

Ma to szczególne znaczenie w tłumaczeniu prawniczym, ponieważ podobnie brzmiące terminy mogą należeć do różnych systemów prawnych. Glosariusz nie powinien więc tworzyć złudzenia, że każdemu polskiemu terminowi zawsze odpowiada jedno angielskie słowo.

Ucz się całych połączeń wyrazowych

Na egzaminie nie tłumaczymy pojedynczych słów, lecz teksty. Dlatego zamiast uczyć się wyłącznie rzeczownika, warto od razu zapisywać jego typowe połączenia.

Nie tylko:

appeal – apelacja

ale również:

  • to lodge an appeal – wnieść apelację;

  • to dismiss an appeal – oddalić apelację;

  • to allow an appeal – uwzględnić apelację;

  • the time limit for lodging an appeal – termin do wniesienia apelacji.

Taka metoda pomaga nie tylko zapamiętać termin, lecz także poprawnie zastosować go w zdaniu. Ogranicza również ryzyko tworzenia konstrukcji, które są gramatycznie możliwe, ale nienaturalne w języku prawniczym.

Ćwicz terminologię w obu kierunkach

Kandydaci często znacznie lepiej rozpoznają termin angielski, niż samodzielnie podają jego odpowiednik po angielsku. Wynika to z tego, że przez większość czasu czytają angielskie teksty i sprawdzają znaczenia po polsku.

Tymczasem podczas egzaminu trzeba tłumaczyć w obu kierunkach. W części ustnej tłumaczenie konsekutywne odbywa się z języka polskiego na język obcy. Samo rozpoznawanie angielskiej terminologii nie wystarczy.

Każdy zestaw należy więc ćwiczyć dwukierunkowo:

  • widzę termin angielski i podaję jego polski odpowiednik;

  • widzę termin polski i samodzielnie przywołuję odpowiednik angielski;

  • słyszę termin polski i wypowiadam odpowiednik angielski na głos;

  • słyszę termin angielski i używam go w polskim zdaniu.

Szczególnie ważne jest ćwiczenie kierunku polski–angielski, ponieważ to właśnie wtedy najczęściej pojawia się problem: „Znam ten termin, ale w tej chwili nie mogę go sobie przypomnieć”.

Czytanie glosariusza zastąp aktywnym przypominaniem

Wielokrotne czytanie tej samej listy daje poczucie znajomości materiału, ale nie zawsze prowadzi do jego trwałego opanowania. Skuteczniejszą metodą jest aktywne przypominanie, czyli próba samodzielnego wydobycia informacji z pamięci przed sprawdzeniem odpowiedzi.

Badania nad uczeniem się słownictwa w języku obcym wskazują, że połączenie aktywnego przypominania, informacji zwrotnej i powtórek rozłożonych w czasie może poprawiać zapamiętywanie bardziej niż ponowne czytanie materiału i intensywna nauka tuż przed testem. Jedno z badań nad takim modelem nauki słownictwa wykazało wyraźną przewagę treningu łączącego te techniki nad tradycyjnym powtarzaniem.

W praktyce oznacza to, że należy:

  1. zasłonić odpowiednik;

  2. spróbować samodzielnie go podać;

  3. wypowiedzieć go na głos;

  4. sprawdzić odpowiedź;

  5. poprawić błąd;

  6. wrócić do terminu po określonym czasie.

Nawet nieudana próba przypomnienia sobie terminu jest częścią nauki. Pokazuje, czego jeszcze nie umiemy, i wzmacnia późniejsze zapamiętanie prawidłowej odpowiedzi.

Powtarzaj krócej, ale regularnie

Jednorazowe opanowanie stu terminów nie oznacza, że pozostaną one w pamięci do dnia egzaminu. Skuteczniejsze są krótsze sesje rozłożone w czasie.

Przykładowy rytm powtórek może wyglądać następująco:

  • pierwsza powtórka następnego dnia;

  • druga po trzech dniach;

  • kolejna po tygodniu;

  • następna po dwóch tygodniach;

  • później krótkie powtórki kontrolne.

Nie trzeba sztywno trzymać się dokładnie tych odstępów. Ważniejsze jest to, aby nie ograniczać nauki do jednego intensywnego spotkania z materiałem.

Terminy dobrze zapamiętane mogą pojawiać się rzadziej. Te, które nadal sprawiają trudność, powinny wracać częściej.

Pracuj z małymi zestawami tematycznymi

Obszerny glosariusz może być doskonałym źródłem informacji, ale słabym materiałem do jednorazowej nauki. Zamiast próbować przyswoić kilkaset terminów z całej dziedziny, lepiej podzielić je na niewielkie zestawy związane z konkretną sytuacją lub dokumentem.

Przykładowo w ramach prawa karnego można osobno opracować terminologię dotyczącą:

  • zatrzymania i aresztowania;

  • przesłuchania świadka;

  • przedstawienia zarzutów;

  • postępowania dowodowego;

  • wydania i zaskarżenia wyroku;

  • wykonania kary.

Jeden zestaw może obejmować od dziesięciu do piętnastu najważniejszych terminów wraz z typowymi połączeniami. Dopiero po ich aktywnym opanowaniu warto dołączyć kolejne.

Wykorzystuj terminy w krótkich tłumaczeniach

Ostatnim etapem nauki nie powinien być test pojedynczych słów. Powinno nim być zastosowanie terminologii w tłumaczeniu.

Z wybranego zestawu można przygotować:

  • trzy zdania do tłumaczenia pisemnego;

  • krótki fragment dokumentu;

  • kilkuzdaniową wypowiedź do tłumaczenia konsekutywnego;

  • krótką wypowiedź własną zawierającą nowe terminy;

  • nagranie audio do odtworzenia i przetłumaczenia.

Dopiero wtedy można sprawdzić, czy termin pojawia się w pamięci wystarczająco szybko oraz czy potrafimy użyć go w odpowiedniej formie gramatycznej i stylistycznej.

Skąd wiadomo, że termin został faktycznie opanowany?

Termin można uznać za aktywnie opanowany, jeżeli potrafisz:

  • rozpoznać go w tekście lub nagraniu;

  • wyjaśnić jego znaczenie;

  • podać odpowiednik bez zaglądania do glosariusza;

  • zastosować go w typowym połączeniu;

  • użyć go w pełnym zdaniu;

  • przywołać go w obu kierunkach językowych;

  • zastosować go podczas tłumaczenia pod presją czasu.

Jeżeli jedynie rozpoznajesz odpowiedź po jej zobaczeniu, termin nie jest jeszcze częścią Twojego aktywnego słownika.

Prosty tygodniowy plan pracy z terminologią

Dzień 1: wybierz 10–15 terminów związanych z jednym zagadnieniem i opracuj je według pełnego schematu.

Dzień 2: przeprowadź aktywną powtórkę w obu kierunkach, bez podglądania odpowiedzi.

Dzień 3: przypomnij sobie typowe połączenia i ułóż własne zdania.

Dzień 4: wykorzystaj terminy w krótkim tłumaczeniu pisemnym.

Dzień 5: wykonaj krótkie tłumaczenie ustne z wykorzystaniem tej samej terminologii.

Dzień 7: przeprowadź test mieszany i zaznacz terminy, które nadal wymagają pracy.

Taki system zajmuje mniej czasu niż ciągłe rozbudowywanie wielkiego glosariusza, a jednocześnie pozwala zobaczyć, które terminy rzeczywiście zostały opanowane.

Dobry glosariusz powinien pracować razem z Tobą

Glosariusz nie powinien być archiwum terminów, do którego nigdy nie wracamy. Powinien stopniowo przekształcać się w spersonalizowane narzędzie zawierające:

  • terminy ważne dla konkretnej dziedziny;

  • sprawdzone odpowiedniki;

  • typowe połączenia i formuły;

  • przykłady z rzeczywistych dokumentów;

  • informacje o kontekście i różnicach systemowych;

  • pułapki oraz terminy często mylone;

  • własne błędy i poprawione rozwiązania.

Największą wartość ma nie ten glosariusz, który zawiera najwięcej haseł, lecz ten, z którego potrafisz skutecznie korzystać — i dzięki któremu coraz mniej terminów musisz sprawdzać.

Potrzebujesz uporządkować przygotowania do egzaminu?

Jeżeli masz dużo materiałów, ale nie wiesz, jak je uporządkować, które dziedziny wybrać i jak przekształcić zgromadzoną terminologię w aktywny warsztat tłumacza, zapraszam na indywidualne przygotowanie do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Podczas zajęć pracujemy nie tylko nad odpowiednikami terminologicznymi, lecz także nad frazeologią, kontekstem, szybkością podejmowania decyzji oraz zastosowaniem terminologii w tłumaczeniu pisemnym, a vista i konsekutywnym.

Przygotuj się do egzaminu metodycznie

Samo gromadzenie terminologii nie wystarczy. Trzeba jeszcze nauczyć się wykorzystywać ją w kontekście, sprawnie podejmować decyzje tłumaczeniowe i pracować pod presją czasu.

Podczas kursu przygotowującego do egzaminu na tłumacza przysięgłego pracujemy nad terminologią i frazeologią specjalistyczną, tłumaczeniem pisemnym, a vista i konsekutywnym. Otrzymujesz indywidualnie dobrane materiały, regularną informację zwrotną oraz plan pracy dopasowany do Twojego poziomu i terminu egzaminu.

Wybierz odpowiednią ścieżkę przygotowania i sprawdź szczegóły kursu.

W kolejnym artykule pokażę, jak ćwiczyć pamięć w tłumaczeniu konsekutywnym i dlaczego nawet najlepsza notacja nie zastąpi rozumienia oraz zapamiętywania struktury wypowiedzi.

Signum Academy

tel. +48 607 08 08 40

e-mail: office@martamamet.com

www.martamamet.com